Kefija, czyli ogólnokulturowa arafatka

Kiedyś Kefija była jedynie tradycyjnym, arabskim nakryciem głowy, które nazwę potoczną-arafatka zawdzięcza Jaserowi Arafatowi. Jakież to zadziwiające, że przebyła taką ponadkulturową podróż, opanowując niemal cały świat.

Na pewno trzeba zwrócić uwagę na to, iż nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, co noszą, i co tym samym reprezentują. Niniejsze przemyślenia pragnę przedstawić tym wszystkim, którzy choć trochę interesują się historią i transformacją kefiji w, powszechną w Polsce, arafatkę.

Rozważania należałoby zacząć od przeanalizowania historii Palestyny, która odegrała ważną rolę dla symbolicznej wartości omawianego kwadratowego kawałka bawełny. W latach trzydziestych XX wieku charakteryzował on Narodowy Ruch Palestyński. Popularna dziś arafatka była używana przez popierających Muftiego Jerozolimy- Amina al-Husajniego w czasie Wielkiego Powstania. Miała odwzorowywać i kojarzyć się z terenami wiejskimi. Był okres, gdy noszenie arafatki zabronione było przez angielskich najeźdźców. Z ważnych osobowości trzeba wspomnieć, że kefiję nosił Jaser Arafat, czy Lajla Chalid. Dzięki wspomnianej kobiecie chusta stała się znakiem równości kobiety i mężczyzny. Z czasem barwy arafatek zaczęto „upolityczniać”.

Kultura arabska kojarzona jest niejednokrotnie z terroryzmem, ubóstwem, walkami. Nie powinno tak być, biorąc pod uwagę szeroko rozwiniętą religię. Nie wolno uogólniać, że wszyscy muzułmanie popierają ataki terrorystyczne. Należy za to w skrócie przytoczyć interesującą kulturę i obyczaje – znać je powinna osoba, która arafatkę posiada. Ludy arabskie odwołują się do legend i historii pradawnej. Islam oznacza „oddanie” lub „poddanie” się Bogu. Wyznawcy muszą pilnie przestrzegać założeń Koranu. Mówiąc, że współczesny muzułmanin nie może być autorytetem do naśladowania, można się bardzo pomylić. Oto przykład przeciwstawiający się tezie, iż muzułmanin jest nieczysty, i/lub niezadbany (co może mieć zgubny wpływ dla noszących arafatki): „ Nawołujący wzór to: człowiek czysty, posiadający elegancki strój, charakteryzujący się rozumem, świadomością, dobrym zachowaniem i wyglądem, a także o odpowiednich cechach osobowości. W jego osobowości jest zachowana równowaga-nie powiększa jednej dziedziny kosztem drugiej”. W Polsce znajdziemy niejedną osobę, która sądzi stereotypowo, że młodzi noszący arafatkę, jak arabowie nie dbają o higienę. To wielki błąd!

W dzisiejszym świecie Arafatki noszone są przez wiele subkultur takich między innymi jak: Punk, Emo, Grunge. Skupię się jedynie na ubiorze wymienionych, gdyż wszystkich noszących kefije nie sposób opisać. W świecie arabskim za przykład podać można mieszkańców Druzyjskich w Izraelu. Wyróżniają się w społeczeństwie tym, ze noszą kefije na głowach bez plecionki z czarnego sznurka. Ubierają ją zazwyczaj do tradycyjnych strojów. Młodzi czasem do jeansów i bluzek.

Subkultura punk charakteryzuje się często agresywnym i wręcz teatralnym sposobem ubioru. Ubierają rzeczy z metalowymi ozdobami, ćwieki, naszywki, ręcznie robione napisy. Podziurawione jeansy, poprute, niejednokrotnie porozrywane bluzki to ich kolejny „znak rozpoznawczy”. Noszą też specyficzne fryzury (irokez). Częstym dodatkiem do stroju jest agrafka.

Emo. Najnowszy trend w subkulturach młodzieżowych w Polsce. Najczęstszy wzór ubrań to taki w kropki, kraty, paski w kolorze białym, czarnym, różowym, czasem czerwonym. Spodnie to najczęściej obcisłe, zwężane jeansy. Farbowane na czarno fryzury charakteryzuje zasłaniająca oczy grzywka u dziewcząt, jak i u chłopców. Ozdoby mogą być w postaci pierścionków, sygnetów, kolczyków na twarzy.

Grunge. Najczęściej noszone są przydługie flanelowe koszule, glany, trampki lub martensy. Stare wytarte spodnie idą w parze ze starym, powyciąganym swetrem. Ozdoby nie są zbyt widoczne, a jeśli już takowe występują, to są nimi agrafki, bransoletki z ćwiekami i naszywki.

Pomimo wielu różnic, wszyscy oni przywdziewają arafatki. Niewielu z nich wie, że niosą one ze sobą jakąś historię, przesłanie i przynależność. Mogłam się o tym przekonać, gdy przeglądałam różnego typu fora internetowe. Przykładowe wypowiedzi brzmiały: „Nie noszę, bo kinderpank, czy punk, to jednak nie mój styl…Choć, gdy jeszcze nie było modne chciałam mieć, ale teraz nie chcę, bo nie umiem okiełznać takiej chusty na szyi”lub „No szał na  arafatki trwa. Modelki je lansują”. Dobrze zostało zauważone, że kefije zostają ostatnio coraz bardziej lansowane przez osoby sławne: aktorów, piosenkarzy, piosenkarki, modelki. Dzięki temu również arafatki stały się tak popularne i ogólnodostępne. Często nie przez to  że popieramy idee prekursorów kefiji, tylko przez to, iż nosi ją ktoś znany, kupujemy i zaczynamy nosić. Oczywistą rzeczą jest zaopatrywanie się w owe chusty jako pamiątkę z pobytu w Turcji, Arabii, czy też Izraelu. Zrobiono z tego atrakcję turystyczną zapominając o korzeniach znaczeniowych tych „suwenirów”. Uległość wobec autorytetu, czy presji grupy spowodowała, że często wbrew sobie ubieramy się w arafatkę. Częściej słyszalne jest noszę kefiję z racji tego, że mi się podoba, a nie dlatego, że popieram program antyrasizmu, walki czy wprost pokazuję solidarność z narodem palestyńskim. Ileż to się słyszy, że żołnierze w Iraku noszą tradycyjne arabskie chusty, aby zjednać sobie ludność „tubylczą”.

Na temat noszenia arafatek można by powiedzieć wiele. Tradycyjnie składa się ją na pół, dzięki czemu tworzy ona trójkąt, sfałdowany następnie na czole. Często chusta mocowana jest na odpowiednim miejscu za pomocą pętli ze sznurka. Niektórzy arabowie noszą ją zwiniętą w turban, inni za to opuszczają ją na ramiona obwijając czoło specjalnym paskiem. W Polsce wiąże się ową chustę na szyi, w postaci trójkąta i pętli złożonej z dwóch końców z tyłu lub z przodu.

Układając w głowie zarys mojej pracy nie spodziewałam się, że rzucam się na tak potężny i ograniczony książkowo temat. Nie ma żadnej publikacji, która skupia się wyłącznie na arafatkach. Powstają, co rusz nowe fora internetowe, które powoli powodują zdeformowanie myślenia w kontekście historycznym i poglądowym na temat symbolizmu kefiji. Boję się, że za jakiś czas nasze rozumowanie o tymże kawałku bawełny bazować będzie jedynie na tym, iż jest modny. Współczesne subkultury wprowadzają coraz to nowe trendy do swojego ubiory, stylu. Nie oceniam tego jako coś złego, jednak pragnę zaapelować, żeby moda niosła za sobą (o ile to możliwe) nową wiedzę na temat tego, co nosimy. Bo wspaniała historia może kryć się wszędzie, tak jak kryje się w tej kwadratowej chuście…

450px Sabaa Nissan Militiaman 225x300 Kefija, czyli ogólnokulturowa arafatka

Z czego korzystałam:

-Attanhhan Muhammad Mustafa, „Osobowość współczesnego Muzułmanina”, Cartotecnica Polska Sp.z o.o., Katowice, 2001,

-Mendecka- Machut Ewa, „Świat tradycji arabskiej”, Wydawnictwo Psychologii i Kultury ENETEIA, Warszawa, 2005,

-Dymkowski Maciej, „Między psychologią a historią- o roli złudzeń w dziejach”, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa, 2000,

-Lizut Mikołaj, „PRL-Punk Rock Later”, Wydawnictwo Sic!, Warszawa, 2003.


Czytaj także:

Tagi:
avatar

O redakcja

Redakcja ArcyPortalu to zespół dziennikarzy-studentów, którzy z wielkim zaangażowaniem piszą artykuły o wszystkim co szczecińskie i studenckie.