Polska słynie ze swojej bioróżnorodności w porównaniu z krajami zachodnimi, nadal mamy 4-6 razy więcej skowronków na kilometr kwadratowy, ale wkrótce może się to zmienić…
Leśne ptaki w Polsce mają się dobrze, ale populacje ptaków polnych zmniejszają się przeciętnie o 3 % rocznie, a najbardziej zagrożone są: dzierlatka, świergotek polny, sikora uboga, szczygieł, mazurek, czajka i rudzik. Polne ptaki nie są wymagające, dlatego tendencje spadkowe w ich liczebności są oznaką, że dzieje się cos złego. Dokładne przyczyny nadal są badane, na pewno negatywnie wpływa na nie intensywny rozwój rolnictwa, głównie w zachodnich i północnych rejonach kraju. Trudniej im znależć pokarm, a jszcze trudniej miejsce na gniazdo, dlatego obserwuje się „przeprowadzkę“ ptaków polnych do miast. Czajce zabierane są tereny porośnięte niską roślinnością (i zamieniane na pola uprawne). Liczebność dzierlatki jest zagrożona przez zabudowywanie obszarów, na których występuje, natomiast w mieście jej gniazda są niszczone przez koty czy psy. Sama wrona jest coraz rzadszym gatunkiem w Polsce, dawno już przeniosła się z pól do miast. W zachodnio-północnej części Polski została już tylko połowa populacji wrony siwej. Ale oczywiście życie w mieście to wcale nie idylla dla ptaków…
Ptaszki na liniach energetycznych
Kolizje ptaków z liniami energetycznymi to poważne zagrożenie wielu gatunków naszych mniejszych braci. Już w latach dwudziestych XX wieku zauważono duże oddziaływanie linii energetycznych na ptaki, obecnie „odrutowaniem krajobrazu“ nazywa się zjawisko nagromadzenia dużych ilości przewodów w przestrzeni powietrznej. Do kolizji ptaków z przewodami wysokiego napięcia dochodzi głównie w warunkach słabej widoczności, o świcie lub zmerzchu, przy zachmurzeniu, opadach albo nocą. Często trasy migracyjne ptaków są prostopadle przecinane przez linie energetyczne, a ofiarami są głównie duże ptaki: pelikany, kormorany, czaple, gęsi, łabędzie, kaczki, mewy, żurawie, perkozy, bociany, rybitwy i kuraki.
Porażenia zachodzą w wyniku zwarcia, czyli zetknięcia ciała ptaka z przewodem prądu różnych faz. Poważniejsze i częstsze jest jednak zwarcie doziemne, gdy ptak dotyka nie tylko przewodu pod napięciem, ale także elementu uziemionego (poprzecznik słupa). Takie porażenia zachodzą głównie na liniach średnich napięć i dotyczą przeważnie ptaków drapieżnych, sów, krukowatych i bociana białego. Najbardziej niebezpieczne (50,7% ofiar) są słupy przelotowe ze stojącymi izolatorami.
Zapobieganie kolizjom opierać się powinno przede wszystkim na braniu pod uwagę miejsc o dużym ryzyku podczas budowania linii. Takimi terenami są: obszary podmokłe (ujścia rzek, bagna), trasy przelotów ptakow (doliny rzek, brzeg morza), cenne ostoje ptaków. Linie powinny biec równolegle w stosunku do głównych tras przelotów. Istniejące linie powinny być oznakowane widocznymi elementami. Spadek liczby ptasich ofiar zanotowano w Holandii po zamontowaniu na przewodach odgromowych czerwonych i srebrnych sylwetek ptaków drapieżnych, widocznych również w nocy. W 1994 roku zastosowano takie sylwetki na Górnym Śląsku. Odnośnie porażeń na liniach średnich napięć zaleca się zamianę izolatorów stojących na wszące lub wydłużanie izolatorów odciągowych, by siedzące na poprzeczniku słupa ptaki nie dotykały przewodów pod napięciem. Osłony na izolatorach stojących sprawdziły się np. w byłym województwie olsztyńskim. W pobliżu gniazd bociana białego sprawdza się izolowanie przewodów wytrzymałymi tworzywami sztucznymi.
W Polsce najgorsze statystyki dotyczą bociana białego, a przecież to symbol polskiej wsi, gatunek objęty ochroną gatunkową ścisłą, chroniony prawem międzynarodowym, w myśl unijnej Dyrektywy Ptasiej. Ponad ¼ europejskiej populacji bociana białego gniazduje w Polsce, dlatego jesteśmy w dużej mierze odpowiedzialni za jego los…
Literatura: 1. M. L. Avery (red.) Impacts of transmission lines on bird in flight. U. S. Fish and Wildlife Service, Biological Services Program. FWS/OBS – 78/42. Washington DC. 1978. 2. K. Bevanger, Acian interactions with utility structures – a biological appoach. NINA, Trondheim. 1993. 3. P. Cempulik, M. Ostański, Próby praktycznej ochrony ptaków przed „odrutowaniem krajobrazu“. Chrońmy przyrodę Ojczystą 1995. s.103-108. 4. G. Fiedler, A. Wissner Freileitungen als tódliche Gefahr fur Weissstórche. Beich. Ver. Natur. Land. Bad. – Wurtt. 43: 1986. 257-270. 5. A.E. Morkill, S.H. Anderson Effectiveness of marking powerlines to reduce Sadhill Crane collisions. Wild. Soc. Bull. 19:1991, 442-449. 6. http://wyborcza.pl/1,75476,3717410.html.
Czytaj także:
Nic tak nie hartuje jak podróż w nieznane. Przeprowadzka do Szczecina była dla mnie właśnie czymś w ...
Walka o przyszłych studentów trwa. Uczelnie organizują dni otwarte, zachęcają, reklamują, promują...
Ilu z nas pali? Ilu nienawidzi papierosów? Ilu ma rację? Jest mroźny styczniowy dzień. Szadź pokryw...
















