Czas na egzamin z mody

Garnitury, krawaty, białe bluzki, spódniczki, czerń i granat. Wszystkie niegdyś jednoznacznie kojarzone były ze szkołą, apelami czy czasem egzaminów. Mało kto odważył się przyjść ubrany nieelegancko i nie na galowo....

Garnitury, krawaty, białe bluzki, spódniczki, czerń i granat. Wszystkie niegdyś jednoznacznie kojarzone były ze szkołą, apelami czy czasem egzaminów. Mało kto odważył się przyjść ubrany nieelegancko i nie na galowo. Co się zmieniło? Czy nasz wygląd na egzaminie ma znaczenie? I czy w czasie sesji student pod krawatem to już połowa sukcesu?

Czasy się zmieniają, zmieniają się również pewne nawyki, podejście do niektórych życiowych kwestii. Jesteśmy zdecydowanie mniej konserwatywni niż poprzednie pokolenia. Także, jeśli chodzi o modę. Jeszcze kilka lat temu mało kto wyobrażał sobie przyjść na egzamin w dżinsach, koszuli w kratę czy dresach. Taki wyczyn mógł skończyć się wyrzuceniem z sali, a w konsekwencji oblaniem egzaminu. Obecnie raczej się tym nie przejmujemy, rzec można nawet, że o tym nie pamiętamy, ale jak się okazuje ubiór dopasowany do sytuacji może nam tylko pomóc.

(Nie)śmiertelne garnitury

Miło wspominam czasy, gdy na szkolnych korytarzach można było ujrzeć kolegów pod krawatem. Wydawali się męscy, bardziej dojrzali i poważni. Byli także buntownicy, którzy na rozpoczęcie czy zakończenie roku przywdziewali swoje ukochane bluzy z kapturem i szerokie spodnie – standardowy, codzienny zestaw. Były to jednak pojedyncze przypadki. Szkoła się skończyła, zaczęły studia i czas sesji. Tamci koledzy wyrośli na mężczyzn, ale garnitury pojawiają się coraz rzadziej. Zastępuje je nowy oficjalny strój – koszula i dżinsy. Też ładnie, ale marynarek i krawatów szkoda.

Sesja czy karnawał?

Podobno to panowie nie doceniają wagi ubioru. Panie wydają się ją wręcz przeceniać. Elegancja i skromność, jak się okazuje, nie muszą iść ze sobą w parze. Bywa, że wśród studentek praktykowana jest taktyka eksponowania cielesnych walorów, która często ma dodawać pewności siebie, gdy zabraknie wiedzy. Słyszałam również o przypadku plażowych japonek podczas ustnego egzaminu. Błyskotki, świecidełka i wyzywające kolory też się zdarzają.

Ale część polskich studentek zasługuje na mocne 5.0. Łączenie aktualnych trendów z dystynkcją staje się coraz bardziej popularne. Do lamusa odchodzą spodnie w kancik, wręcz ascetyczne białe koszule i standaryzowane długością, czarne, proste spódnice.

Ubiór albo mądrość

Zdania, co do elegancji na egzaminach są podzielone. Na jednym z forów internetowych znalazłam opinię studenta, według którego na politechnice, w zupełnym odróżnieniu od uniwersytetu, ludzie nie dbają o szeroko pojmowaną modę. Dlatego też króluje tam zasada na ubiór współmierny do tego, ile się umie. Jeśli nie można pochwalić się wiedzą, strój jest nadzwyczaj szykowny, zaś gdy jest pewność, że zaliczy się bez problemu, stawia się na nonszalancję, która czasami spotyka się z krzywymi spojrzeniami egzaminatorów.

Inny student, po przyjściu na zaliczenie w trampkach, usłyszał od wykładowcy, że reprezentuje styl dyskotekowy, szczęśliwie dla niego słowa te padły tuż po tym jak otrzymał wpis do indeksu. Cel egzaminatora został osiągnięty – chłopak najadł się wstydu. Reguła „nie szata zdobi człowieka” nie zawsze działa.

Zaprezentuj nie tylko wiedzę

Kiedy rzeczywiście warto wyjąć z szafy poczciwy garnitur i zawiązać krawat? Kiedy każda studentka, nawet ta, dla której codziennością są ciężkie glany, powinna zamienić się w damę? To zdecydowanie egzamin ustny i czas kiedy stajesz z profesorem oko w oko. Podobno osoby w schludnym ubiorze oceniane są jako godne zaufania i mądrzejsze. A przecież to bardzo często jest na wagę złota, zwłaszcza jeśli chodzi o nasze być albo nie być. Na przykład ryzykowny może okazać się głęboki dekolt gdy egzamin prowadzi kobieta. Warto zrezygnować z rzucających się w oczy dodatków, które mimo że nie mamy takiego zamiaru, mogą podziałać jak płachta na byka.

W zgodzie z modą

W eleganckim stroju wciąż można pozostać modną. Kilka prostych trików sprawi, że na uczelnianym korytarzu będziesz się wyróżniać, ale tylko i wyłącznie w ten pozytywny sposób. Po pierwsze zamień swoją klasyczną, białą koszulę na taką w odcieniach pudrowego różu, jasnego błękitu, szarości czy granatu. Są równie szykowne, ale przełamują sztampowość białego kołnierzyka. Decyduj się na takie fasony, które aktualnie przodują jeśli chodzi o modowe trendy. Nie zapominaj o ponadczasowej małej czarnej, w której każda z nas może poczuć się kobieco i pewnie. Nie musisz także rezygnować z dodatków, zamień jedynie te rzucające się w oczy, na skromniejsze, w stonowanych barwach, a do koszuli możesz swobodnie dopiąć kwiatek. I Voilà!

Powodzenia na egzaminach, nie tylko tych z mody!

Czytaj także:

avatar

O redakcja

Redakcja ArcyPortalu to zespół dziennikarzy-studentów, którzy z wielkim zaangażowaniem piszą artykuły o wszystkim co szczecińskie i studenckie.