Błogosławione 48 godzin

Walka o przyszłych studentów trwa.  Uczelnie organizują dni otwarte, zachęcają, reklamują, promują. Tłumaczą dlaczego właśnie nasza, a inne nie. Jak u nas ładnie, kolorowo i wszyscy są mili. A jak...

3538565520 a28f5c7552 z Błogosławione 48 godzin
Walka o przyszłych studentów trwa.  Uczelnie organizują dni otwarte, zachęcają, reklamują, promują. Tłumaczą dlaczego właśnie nasza, a inne nie. Jak u nas ładnie, kolorowo i wszyscy są mili. A jak ktoś chce się jeszcze zastanowić w domu, to może wziąć ulotkę.

To ważny okres dla licealistów, jaką uczelnię wybrać, jaki kierunek, zawód…przyszłość. Strony internetowe podpowiadają i zachęcają wyszukanymi hasłami, jak na przykład Uniwersytet Szczeciński swoim słynnym sloganem: Nie samą nauką człowiek żyje. Czy uczelnia może bardziej zachęcić do studiowania? Jak się okazuje – może. Przykładem jest Wyższe Seminarium Duchowne w Łodzi, które zorganizowało akcję „Zostań klerykiem na 48 godzin”. Wszyscy chętni mężczyźni, mogą spędzić dwa dni z łódzkimi adeptami. Pobyt w seminarium jest bezpłatny, a organizatorzy zapewniają miejsce do spania i wyżywienie.

Zainteresowanie seminariami duchownymi spada. Jak podają najnowsze statystyki Episkopatu Polski w ciągu ostatnich 10 lat o prawie 18 proc. zmniejszyła się liczba alumnów (studentów seminariów duchownych) seminariów diecezjalnych.  Dlaczego tak się dzieje? Czy naprawdę dosiągł nas głęboki kryzys wiary, nie mam zaufania do kościoła katolickiego, czy może wyznajemy nowego facebóka?

Duszpasterstwo różni się jednak od innych kierunków studiów. Trzeba mieć powołanie, chociaż jak to się mówi: Do wszystkiego trzeba je mieć. Czy maja je kandydaci na przyszłych księży? Musza przekonać się sami….w ciągu 48 godzin!

Foto by kasprzol

 

 

Czytaj także:

Tagi:
avatar

O Malgorzata Miszczuk

Minister do spraw mało ważnych, miss przeciętności, nigdy ostatania, nigdy pierwsza. Ale cały czas się staram! Uwielbiam poezje śpiewaną, gitare, podróże te małe i duże...