Czas, byśmy zaczęli traktować zwierzęta po ludzku.
Przez ostatnie kilka miesięcy w mediach bardzo wiele mówiło się o traktowaniu zwierząt. Przykładów okrucieństwa, a wręcz bestialstwa wobec psów, kotów, koni, było całe mnóstwo. Co kilka dni w Internecie pojawiały się kolejne wiadomości, czy krótkie filmiki rejestrujące znęcanie się nad zwierzętami. Odbiło się to szerokim echem w społeczeństwie. Ludzie natychmiastowo potępili takie traktowanie zwierząt. Powstało wiele stron, przeciw osobom, które znęcania się dopuściło. Momentalnie Strony internetowe, a szczególnie Facebooka, obiegły petycje, które miałyby wpłynąć na władzę, by zaostrzyć kary dla znęcających się nad zwierzętami. Lista podpisów rosła z każdą chwilą.
Okazuje się, że społeczeństwo nie jest obojętne na los zwierząt, że wielu z nas kocha zwierzęta i chce pomagać. Taką pomoc można zacząć od własnego podwórka. W Szczecinie, idealnym do tego miejscem jest Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt. Z rozmowy z dyrektorką schroniska, Katarzyną Hermanowicz, dowiedziałam się jak działa nasze schronisko i jak można pomóc jego podopiecznym.
Państwa schronisko przystosowane jest do pobytu 240 psów. Niestety, liczba bezdomnych zwierząt stale rośnie. Ile psów jest obecnie pod państwa opieką?
Ponad 300, a codziennie przybywa ok. 5-6 nowych psów.
Prowadzenie schroniska to na pewno spore wyzwanie. Jak możemy pomóc schronisku, co jest Państwu najbardziej potrzebne?
Najbardziej potrzebna jest adopcja. Jak największa ilość osób, która może odwiedzić schronisko, wybrać sobie psiaka i zabrać go do domu. To jest najbardziej potrzebne. A z rzeczy materialnych, przydadzą się zawsze koce, kołdry poduszki – to, czym można wyścielić psom w budach, szczeniakom, kociakom. Podstawowe rzeczy materialne.
Z jakimi problemami najczęściej boryka się schronisko?
Z przepełnieniem. Coraz więcej psów jest starszych, których nikt nie chce. One stają się naszymi dożywotnimi pensjonariuszami. Tak to można nazwać. Niestety nigdy nie trafią do adopcji.
Czy ludzie chętnie adoptują zwierzęta ze schroniska?
Są adopcje. Z tym, że jak przychodzą szukają małych piesków, ładnych piesków. Takie są wymogi. Bardzo rzadko zdarza się, że chcą adoptować dorosłego albo starego psa.
Na czym polega cały proces adopcji?
Osoba przychodząca musi przejść obejrzeć, który piesek ją interesuje. Przyjść do biura zapytać, co wiemy na temat tego psa. Mieć ze sobą smycz, obrożę. Oczywiście dobrze by było, by taka wizyta nie była jednorazowa, tylko przychodzić przez kilka dni, żeby się zastanowić, przemyśleć. Taka decyzja o adopcji musi być odpowiedzialna. Trzeba to przedyskutować z rodziną, przemyśleć wszystkie za i przeciw.
W Państwa schronisku można pomagać jako wolontariusz. Ilu wolontariuszy pracuje w schronisku?
Jest kilku wolontariuszy. Są to stali wolontariusze. Ci co są, pomagają. Niestety niewiele jest osób chętnych do pracy. Bo u nas trzeba pracować. Jest trzysta psów, są koty, Trzeba z nimi wychodzić na spacery, nieraz pomagać pracownikom przy sprzątnięciu, karmieniu kociąt szczeniąt. A nie każdemu to pasuje. Wolontariusz musi mieć badania lekarskie, muszą mieć szkolenia BHP. Wiele osób przychodzi, pyta się i na skierowaniu na badania się kończy.
Jakie są podstawowe obowiązki wolontariusza?
Wolontariuszem musi być osoba pełnoletnia. Pomoc przy adopcji, przy oprowadzaniu po schronisku osób zainteresowanych, by zająć się psem. Wszystkie sprawy związane ze zwierzakami. Tutaj mają przychodzić osoby, które chcą pomóc zwierzakom. Nie boją się brzydkich zapachów. Nie boją się tego, że będą musieli umyć szczeniaka. My nie zawsze mamy na to czas, więc czasem wolontariusz musi nam pomóc. Przede wszystkim musi chcieć pomóc, musi kochać zwierzęta.
Czy osoby niepełnoletnie także mogą pomagać?
Tak, mamy tu panią, która zajmuje się osobami niepełnoletnimi. Takie osoby jeżdżą na wizyty poadopcyjne, z osobą odpowiedzialną za wolontariat. Mogą rozpowszechniać w swoich szkołach informacje o adopcji. Możliwości jest wiele. Bez kontaktu ze zwierzętami.
Taka pomoc jest bardzo ważna. Musimy zacząć traktować zwierzęta po ludzku. Ostatnio w mediach pokazywanych było wiele okrucieństwa wobec zwierząt.
Na okrucieństwo ludzi znalazłoby się wiele przykładów. Media szukają sensacji, a u nas taka sensacja zdarza się codziennie. Dziś znowu ktoś przywiązał psa do bramy schroniska. To zdarza się bardzo często. Schronisko powinno pomagać zwierzętom, które z przyczyn tragicznych straciły właściciela. Nie psom, które są porzucane przez swoich właściciele, bo zabawka się znudziła.
Czytaj także:
Zastanawialiście się, jak istotny jest sposób przekazywania przez Was informacji? Co mówić, by być c...
Już 16 maja będzie można poczuć klimat nadchodzących szczecińskich Juwenaliów 2011. Co nas czeka teg...
Wydział Mechaniczny Akademii Morskiej w Szczecinie zorganizuje, latem 2012 roku, miesięczne zagra...













