Gdzie jest Maryla?! Bieg nocny rozpoczął Juwenalia 2011!

Czy się to komuś podoba czy nie, fakt ten jest bezdyskusyjny, niezaprzeczalny i niepodważalny. Największą imprezę studencką w Szczecinie – Juwenalia 2011 – uważamy oficjalnie za otwartą! Bieg nocny już...

Czy się to komuś podoba czy nie, fakt ten jest bezdyskusyjny, niezaprzeczalny i niepodważalny. Największą imprezę studencką w Szczecinie – Juwenalia 2011 – uważamy oficjalnie za otwartą!

Bieg nocny już tradycyjnie rozpoczął Juwenalia. Trasa biegu przebiegała ulicami, placami i alejami: ul. Wielkopolska – al. Papieża Jana Pawła II – pl. Szarych Szeregów – al. Piastów – pl. Kościuszki – Pułaskiego (ok. 1,4 km). Studenci licznie zebrali się o północy, tym razem, w odróżnieniu od poprzednich lat, pod rektoratem Uniwersytetu Szczecińskiego. Organizatorzy zapewniali, że dobrej zabawy nie zabraknie i znów mieli rację.

Podczas biegu nie liczy się tylko sprawność fizyczna, lecz przede wszystkim kreatywność. Tej studentom oczywiście nie brakowało. Wielu z nich stawiło się o północy w niezwykle wymyślnych strojach. Był, nieodłączny już od kilku lat, PAC MAN i jego zjadliwe duszki, skąpo odziani Rzymianie, ufoludki rodem z filmów science-fiction, ożywione butelki napojów wyskokowych, baaardzo długi tir, anioły, diabły, uciekinierzy z oddziału psychiatrycznego, a nawet jedyna i niepowtarzalna Maryla Rodowicz. „Gdzie jest Maryla?!” – skandował tłum. Najszybsi i najoryginalniej przebrani otrzymali nagrody. Tych z kolei była cała masa – bilety do kina, siłowni, klubów fitness, zaproszenia do pizzerii i kilka innych souvenirów. Dodam, iż najszybszy żak pokonał trasę w 1 min 30 sek! (co jest niemożliwe  – przyp. red.)

Bieg zakończył się pod rektoratem Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Z uwagi na to, że w zeszłym roku zrobiono vis a vis biblioteki ZUT fontannę, wielu żaków zakończyło swoją podróż zimną kąpielą. Ci najwytrwalsi, podobnie jak to było w poprzednie Juwenalia, mogli podziwiać magiczny pokaz zabawy z ogniem grupy Lascar.

Po biegu nocnym część zebranych powróciła do swojego domowego zacisza, lecz ci, którzy nie mieli ochoty wracać, wybrali się na after party. Na legendarnego już „Wielbłąda”, do studenckiego klubu Pinokio lub na „grzędy”. Wielbiciele klimatycznego chałturzenia na gitarze, śpiewu, tańców-hulańców (oraz demolowania cudzego mienia, obnażania się, zakłócania ciszy nocnej, śmiecenia i podśpiewywania na całe gardło wulgarnych piosenek nawołujących do nienawiści pod adresem PZPN – przy. red.) pod chmurką odnaleźli swoje miejsce na terenie akademików.

To dopiero początek! Już dziś zapraszamy na Dzień Studenta na akademikach AM, US,  ZUT oraz terenach AZS przy ul. Tenisowej; korowód studencki, który przemaszeruje od Urzędu Miasta do Wałów Chrobrego. Polecamy także koncert inauguracyjny, gdzie zagrają pRocktolog, Road Trip’s Over, Strachy na Lachy, T.Love oraz Enej. Kierunek – Łasztownia!

Program imprez oraz informacje o biletach dostępne są na stronie organizatora.

Foto: autorka.

A tak wyglądał bieg…

 

 

Czytaj także:

Tagi:
avatar

O Marta Karwacka