Sesja. Czy aby jest się czego bać?

Jest przebiegła i bezlitosna, zawsze przychodzi nieproszona i nadspodziewanie szybko przystępuje do ataku. Siejąc wokół zniszczenie uśmiecha się złowieszczo. Jest głucha na prośby i błagania. Mija nim zdoła opaść kurz...

Jest przebiegła i bezlitosna, zawsze przychodzi nieproszona i nadspodziewanie szybko przystępuje do ataku. Siejąc wokół zniszczenie uśmiecha się złowieszczo. Jest głucha na prośby i błagania. Mija nim zdoła opaść kurz po egzaminacyjnej zawierusze, pozostawiając na pastwę losu tych, którzy nie potrafili się jej skutecznie przeciwstawić. Ale czy w ogóle trzeba z nią walczyć?

Nie taki diabeł straszny

Dla większości studentów te dwa tygodnie (lutowe i czerwcowe) bywają najdłuższymi w roku. Z reguły oznaczają czas pełen napięć i pospiesznej nauki na „pełnej parze”. Nadejście sesji nie musi wcale oznaczać gorączkowych przygotowań na ostatnią chwilę, a tym bardziej egzaminowej klęski, nawet jeśli przez cały semestr z nauką byliśmy na bakier. Sesję można oswoić, a z czasem będziemy ją witać z otwartymi ramionami.

Taktyka to podstawa

Nauka na ostatnią chwilę jest chyba najgorszą rzeczą, jaką możemy zrobić tuż przed nadejściem godziny zero – no może jedną z najgorszych, bowiem zostaje jeszcze sposób „na pandę”, który zna i stosuje większość studentów-ryzykantów. Czas okołosesyjny powinien być przeznaczony przede wszystkim na powtórki, lecz zdarza się czasem i tak, że nowy materiał trzeba przyswoić na kilka dni przed sprawdzeniem wiadomości. W takich wypadkach ważne jest, by wszystkie potrzebne materiały były kompletne i zgromadzone odpowiednio wcześniej, by nie musieć ich szukać.

Przed przystąpieniem do nauki warto zrobić sobie konspekt egzaminacyjny, który będzie zawierał terminy egzaminów i określał formę zaliczeń. Na jego podstawie będziemy wiedzieć którym z przedmiotów musimy zająć się wcześniej, a co może jeszcze poczekać. Dobrze jest szczegółowo rozplanować pracę i ściśle trzymać się wyznaczonego planu ramowego.

Po drugie koncentracja

Nieoceniona podczas nauki do sesji jest umiejętność stałej koncentracji nad przyswajanym materiałem. Nic nie powinno odciągać nas od lektury, dlatego najlepiej zminimalizować potencjalne ryzyko poprzez wyłączenie wszelkich źródeł sygnałów pobocznych, a mianowicie: komputera, radia, telewizora, a nawet telefonu komórkowego. Podczas nauki łatwo się zdekoncentrować, a dekoncentracja połączona z niechęcią do nauki prowadzi najczęściej do wykonania całkiem niezwiązanej z pożądanym przedmiotem czynności. Wielu studentów jest w stanie posprzątać całe mieszkanie lub ugotować obiad, byle tylko się nie uczyć. Istnieje wiele wyjątków od tej reguły, ponieważ niektórzy studenci nie potrafią uczyć się bez grającej cicho muzyki lub działającego w tle telewizora. To już kwestia indywidualna, lecz wyjątek zwykł potwierdzać regułę.

Medycyna w służbie studentowi

Wiele mówi się o cudownych w działaniu środkach farmaceutycznych wspomagających uczenie. Są bogate w witaminy i mikroelementy, które wzmagają naszą aktywność umysłową, a co za tym idzie szybkość uczenia się. Przyznam szczerze, że nie było mi dane wypróbować na sobie działania tych specyfików. Traktuję je raczej z przymrużeniem oka, jako kolejny sprytny zabieg marketingowy speców od sprzedaży – studenci w Polsce tworzą przecież całkiem sporą grupę konsumencką. Stanowczo odradza się korzystanie z wszelkiego rodzaju, dostępnych na czarnym rynku, substancji psychoaktywnych, które mają rzekomo wspomóc nasz intelektualny wysiłek. Działanie pochodnych amfetaminy nie jest do końca zbadane i na każdego środki tego typu mogą zadziałać w inny – często zgubny – sposób. Z własnego doświadczenia wiem, że aktywność umysłową poprawia aktywność fizyczna. Organizm otrzymuje większą ilość tlenu i staje się bardziej wydajny – także umysłowo, bowiem mózg dotleniany jest w sposób większy niż zazwyczaj.

Do dzieła!

Zapewne wielu z Was ma własne metody na efektywną naukę i poskromienie sesji. Póki są skuteczne, warto je nadal stosować. Mam nadzieję, że po lekturze tego tekstu nieco inaczej spojrzycie na kwestię nauki – szczególnie tej „last minute”.

cc Sesja. Czy aby jest się czego bać? Foto: hashmil

Czytaj także:

Tagi:
avatar

O redakcja

Redakcja ArcyPortalu to zespół dziennikarzy-studentów, którzy z wielkim zaangażowaniem piszą artykuły o wszystkim co szczecińskie i studenckie.