3 + 2 = mgr?

Polska jest z jednym z 29 państw europejskich, które w 1999 roku podpisały Deklarację Bolońską. Jedną z konsekwencji przyjęcia tego dokumentu jest wprowadzenie jednolitego systemu studiów w tych krajach:   studia...

Polska jest z jednym z 29 państw europejskich, które w 1999 roku podpisały Deklarację Bolońską. Jedną z konsekwencji przyjęcia tego dokumentu jest wprowadzenie jednolitego systemu studiów w tych krajach:   studia pierwszego stopnia – licencjackie lub inżynierskie i studia drugiego stopnia – magisterskie oraz doktoranckie. Jak ta europejska decyzja wpływa na plany przeciętnego polskiego żaka?

Przed wprowadzeniem studiów podzielonych na tak zwany ,,licencjat” i ,,magistra” wybór kierunku studiów determinował przyszłość kandydata. Decyzja ta musiała być dokładnie przemyślana gdyż w przypadku niezadowolenia ze swojego wyboru rezygnacja np. po trzecim roku powodowała powrót do sytuacji sprzed rozpoczęcia nauki. Obecnie jeśli ktoś czuje, że jego decyzja była błędem może przetrwać jakoś trzy lata i cieszyć się wykształceniem wyższym.  – Poszłam na wymarzone od dawna studia dziennikarskie. Jednak po pierwszym miesiącu już wiedziałam, że to nie dla mnie… Choć może i dla mnie, ale nie w takiej formie. Chciałam zrezygnować, ale doszłam do wniosku, że trzy lata to nie wiele, szybko miną, a licencjat zawsze się przyda. W tym czasie mogłam się zastanowić, co chce robić dalej. Jakie studia magisterskie wybrać – mówi studentka dziennikarstwa.

Elastyczny model studiowania pozwala także na zakończenie studiów po pierwszym stopniu i rozpoczęcie pracy. Jest to da wielu bardzo korzystne rozwiązanie. – Od dawna mam pomysł na własną firmę. Pieniądze na rozkręcenie interesu też są. Jednak teraz trochę wstyd nie mieć studiów, dlatego postanowiłem zrobić chociaż licencjat – mówi jeden ze studentów ekonomii Uniwersytetu Szczecińskiego. W przypadku pojawienia się chęci powrotu na studia można uzyskać tytuł magistra bez większych problemów organizacyjnych. Niezależnie od tego, jak długa była przerwa w studiowaniu.

Po ukończeniu studiów pierwszego stopnia student ma także możliwość uzyskania tytułu magistra na innym kierunku. Pozwala to na dopasowanie się do wygórowanych tendencji obecnych na rynku pracy. Wprowadzenie takie modelu studiowania znacznie zwiększa także mobilność studentów i ułatwia kontynuację nauki za granicą. Jednak pojawia się problem. Polscy pracodawcy nie są jeszcze przyzwyczajeni do tego, że kandydat ubiegający się o posadę w ich firmie ma (tylko?) licencjat z danego kierunku. Dla większości z nich „wykształcenie wyższe = magister” . Dlatego często zdarza się, że jeśli ktoś ma licencjat z jednego kierunku, a magistra z innego, to słyszy, że tak naprawdę nie ma żadnego wykształcenia.

Zdobycie tytułu licencjata na danym kierunku stawia przed nami pytania: Czy podjąć studia drugiego stopnia? Czy na tym samym kierunku? A może zacząć coś nowego? Podjęcie decyzji nie jest takie łatwe jak się wydaje. W najlepszej sytuacji jest student, który jest zadowolony z swojego kierunku oraz wie, że znajdzie po nim pracę. Jednak jeśli perspektywy nie są tak kolorowe zawsze jest szansa na znalezienie bardziej korzystnego rozwiązania.

cc 3 + 2 = mgr? Foto: bgilliard

Czytaj także:

avatar

O redakcja

Redakcja ArcyPortalu to zespół dziennikarzy-studentów, którzy z wielkim zaangażowaniem piszą artykuły o wszystkim co szczecińskie i studenckie.