Koniec Kontrastów?

Waldemar Kulpa na facebookowym profilu Kontrastów, zamieścił post informujący, że czerwiec będzie ostatnim miesiącem działalności Studenckiego Centrum Kultury Kontrasty. Podobna informacja wpłynęła do skrzynki pocztowej fanów Kontrastów. W liście można...

Waldemar Kulpa na facebookowym profilu Kontrastów, zamieścił post informujący, że czerwiec będzie ostatnim miesiącem działalności Studenckiego Centrum Kultury Kontrasty.

Podobna informacja wpłynęła do skrzynki pocztowej fanów Kontrastów. W liście można przeczytać, że w czwartek komisja kultury RM Szczecin zdecyduje, co dalej stanie się z klubem. Kulpa podkreśla, że szczecińskie uczelnie nie chcą sponsorować SCK Kontrastów.

Początki historii klubu sięgają roku 1961 i od zawsze mieści się w tym samym miejscu na ulicy Wawrzyniaka. Od zalążków swojej działalności był bardzo popularny i zdobywał nagrody za najlepiej działający klub studencki w Polsce. Kontrasty były od zawsze miejscem prób młodych zespołów. Swoje początki z tym klubem łączą tacy artyści i zespoły jak: Hey, Maciek Silski, Sklep z Ptasimi Piórami, The Analogs czy Indios Bravos. Klub od zawsze wspierał inicjatywy kulturalne młodych ludzi.

List Waldemara Kulpy:

KONIEC KONTRASTÓW?

Czerwiec będzie ostatnim miesiącem działalności Kontrastów. Uczelnie jasno określiły brak zainteresowania byciem fundatorem w fundacji SCK Kontrasty. Mimo obietnic, podpisów pod listem intencyjnym i wielu rozmów, rektor US wycofał się nie podając przyczyny. Prezydent Soska zalecił likwidację historycznego Centrum Kultury. Jest ponoć inna fundacja, która zajmie się budynkiem, który nie koniecznie będzie kontynuować ideę propagowaną przez wieloletniego animatora kultury Waldemara Kulpę.  Ja dłużej ze swojej kieszeni (już dawno dziurawej) utrzymywać kultury nie mogę. Nie mogę dopłacać, bo nie stać mnie na to… Jeżeli nic się dobrego nie wydarzy z dniem 30 czerwca jestem zmuszony z wielkim bólem serca opuścić to bliskie mi miejsce realizacji wielu wydarzeń kulturalnych, które nie tylko zapełniały lukę w działalności wielu miejskich instytucji, a nawet wiodły prym… Jaki był cel umorzenia potężnego długu ZSP w stosunku do miasta, skoro mi nikt nie pomógł, chociażby w zmniejszeniu moich zaległości w stosunku do ZSP. Aby walczyć o klub musiałem podpisać umowę ze ZBiLKiem na rok czasu (tylko na rok, bo nie dawało to gwarancji sponsorom, dzięki czemu nikt nie chciał zainwestować w to miejsce), (aż na rok, bo po drodze musiałem naprawiać różne awarie, poprawiać zabezpieczenia pożarowe, naprawiać kotłownię, aby móć chociaż trochę dogrzać wyziębiony budynek, palić w dziurawym piecu, płacić za nie wylaną wodę – zła umowa ze ZWiKiem – spółka miejska).   Pytanie – czy to przypadek, że miastu nie zależy na 50-letniej tradycji tego miejsca? Czy pytania, które zadają mi ludzie o to kto czyha na ten budynek, komu obiecano go w ubiegłym roku, kiedy to ZSP rozwiązało ze mną umowę, aby pozbyć sie problemu, mają sens? Gdy tylko zniknę z oczu tym, którym przeszkadzam, dowiemy się… Ja nadal będę animatorem kultury, czy w Szczecinie, czy w jakimś małym mieście, gdzie ludzie są bardziej otwarci i doceniają wkład takich ludzi jak ja w rozwój kultury…

Waldemar Kulpa

Źródło: http://www.facebook.com/kontrasty

Czytaj także:

avatar

O Marta Porzycka