Dyplom prestiżowej zagranicznej uczelni, podróże po całym świecie, poznanie nowych kultur i ciekawych ludzi – jak to osiągnąć? Rozpocznij studia w innym kraju!
Polscy studenci coraz chętniej wyjeżdżają za granicę, by tam zdobywać wykształcenie. Niemcy, Francja, Hiszpania, Anglia to wciąż często wybierane kraje, w których chcemy studiować . Jednak czasem młodzi ludzie decydują się na studia na drugim końcu świata. Każdego roku do Australii wyjeżdża ponad 900 Polaków, by tam rozpocząć studia. Liczba ta wzrasta z roku na rok.
Życiowa decyzja
Dla Moniki wyjazd na studia do kraju odległego od Polski o ponad 15 tysięcy kilometrów było ogromnym wyzwaniem i niełatwą decyzją: — O studiach w Australii dowiedziałam się całkiem przypadkiem. Pewnego dnia mój tata przeczytał ogłoszenie w Internecie o spotkaniu w australijskiej ambasadzie z polką, pracującą na tamtejszym uniwersytecie. Miałam parę spraw do załatwienia w Warszawie, więc przy okazji poszłam też na to spotkanie. Po nim zaczęłam rozważać rozpoczęcie studiów w Australii. W takich sytuacjach ogromnie ważne jest wsparcie rodziców, osób najbliższych. Wszystko musi być dobrze omówione, trzeba rozważyć z bliskim wszystkie za i przeciw. Decyzja o studiach za granicą musi być w pełni przemyślana, a osoba wyjeżdżająca musi być w pełni świadoma konsekwencji.
Od czego zacząć?
Wszystkie niezbędne dane na temat studiów i konkretnych australijskich uniwersytetów można znaleźć online. Wszelkie szczegóły dotyczące programów i konkretnych kursów dostępnych na danym uniwersytecie są na stronie uczelni. By ubiegać się o przyjęcie na uniwersytet trzeba napisać egzamin z języka angielskiego – TOEFL lub IELTS. Osoby, które studiowały przez rok w kraju anglojęzycznym, w przeciągu dwóch ostatnich lat, nie muszą zdawać egzaminu. Każda z uczelni ma różne wymogi dotyczące minimalnego wyniku z testu. Uniwersytet, rozpatrując aplikację patrzy też na oceny z liceum. Znalezienie informacji na temat wymogów danego uniwersytetu nie jest trudne. Wystarczy wejść na stronę danej szkoły lub wysłać e-mail z konkretnym zapytaniem. Ponieważ każdy kraj ma inny system oceniania i inny system edukacji, wymogi uczelni się różnią dla każdego kraju. Jednak większość uniwersytetów jest w stanie precyzyjnie określić jaką polską średnią z liceum musisz osiągnąć by móc się ubiegać o przyjęcie. Mając zdany egzamin z angielskiego i świadectwo ukończenia liceum, z pewnością możesz podjąć próbę studiów w Australii.
Dla Moniki był to całkiem nowy początek: — Przyjechałam tu zaraz po liceum. Na tym uniwersytecie zaczęłam i planuję skończyć mój kierunek. Pozostały mi tylko dwa semestry do końca. Jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się na wyjazd i nie zmieniłabym mojej decyzji. Większość ludzi mnie pyta czy się nie bałam przyjechać do Australii, przecież przyjechałam sama, nie znając nikogo, na ślepo. Wiedziałam że mam gdzie mieszkać, ale przecież tego miejsca nigdy wcześniej nie widziałam. Ale uważam, że jestem szczęściarą i ktoś na pewno nade mną czuwa, bo gdzie nie pojadę i co nie zrobię to jakoś wszystko się udaje i tak było w tym przypadku. Jak się okazało faktycznie nie miałam się czego obawiać.
I co dalej?
Każda przyjęta na uniwersytet osoba, która opłaciła pierwszy semestr, może się ubiegać o australijską wizę studencką. W tym celu trzeba przejść serię badań medycznych. Wizę australijską dostaje się drogą mailową. Wystarczy zadzwonić do australijskiej ambasady w Warszawie, by dowiedzieć się więcej na temat całego procesu. Każda zainteresowana osoba zostanie konkretnie poinstruowana przez pracownika ambasady, który podpowie jakie kroki powinno się podjąć w tym celu.
Koszty…
Z naszego punktu widzenia, studia w Australii są dość drogie. Cena studiów zależy od kierunku. Kierunki medyczne są oczywiście najdroższe. — Moje kursy kosztują średnio 2500 dolarów australijskich. Każdy semestr kosztuje mnie $10 000. Dzięki stypendium mam 20% zniżki, więc płacę około $8 000 za każdy semestr. Zapłacić trzeba przed czwartym tygodniem danego semestru. Brzmi to przerażająco, tym bardziej, że trzeba też znaleźć pieniądze na mieszkanie i codzienne wydatki. Jednak z mojego punktu widzenia taka kwota nie jest tak przerażająca. Gdy już tu jesteś nie ma problemu ze znalezieniem pracy. Można ją znaleźć wszędzie. Stawki tu są dużo wyższe niż w Polsce. Praca nawet w supermarkecie, czy McDonaldzie jest wystarczająca by zarobić na studia i na mieszkanie — dodaje Monika. Posiadając wizę studencką, musisz liczyć się z ograniczeniami dotyczącymi czasu pracy: w czasie semestru możesz pracować 20h tygodniowo, w wakacje – bez limitu (w ciągu roku ma się ponad 4 miesiące wakacji). Więc jeśli ktoś naprawdę myśli o wyjeździe do Australii, musi zainwestować oszczędności w bilet lotniczy i zapłatę za pierwszy semestr, a o resztę nie trzeba się martwić bo na miejscu można dobrze zarobić.
Monika studiuje w Central Queensland University w Rockhampton, na kierunku Biomedical Science – jest to licencjat który umożliwia dalsze studiowanie medycyny. Na tym uniwersytecie najwyższe stypendium, o które może ubiegać się międzynarodowy student, to dwudziestoprocentowa obniżka na każdy kurs. Koszty utrzymania może zmniejszyć mieszkanie ze współlokatorami. — Wynajmuję mieszkanie wraz z parą Australijczyków. To dom niedaleko uniwersytetu. Dzielenie lokum z innymi ludźmi jest dużo tańsze niż akademik. Życie w akademiku jest zazwyczaj dość drogie. Osobiście polecam wynajem domu, gdyż jest dużo tańszy i daje ci dużo swobody. Nie trzeba się martwić, że śniadanie jest o 8 rano a kolacja o 18 wieczorem. Jesz kiedy chcesz i co sam sobie kupisz — przyznaje moja bohaterka. Pokój znalazła online, na stronie uniwersytetu. Ze znalezieniem miejsca zamieszkania nie ma wielkiego problemu, ale trzeba poświęcić na to trochę czasu i cierpliwości. Ponadto, uniwersytet też służy pomocą. Każdy przyszły student jest w stałym kontakcie mailowym i telefonicznym z osobą odpowiedzialną za międzynarodowych studentów, przed przyjazdem jak i w trakcie studiów. Taka osoba pomaga ułożyć sobie życie studenckie w Australii.
A jak wyglądają studia?
— Studia na mojej uczelni są 3-letnie lub 4-letnie, w zależności od kierunku. Mój uniwersytet ma wydział inżynieryjny, biznesu, biologiczny i zdrowotny. Każdy z wydziałów jest podzielony na różne kierunki. Normalny rok studiów składa się z 2 semestrów, każdy semestr trwa 12 tygodni + 2 tygodnie egzaminów. Poza tym takie trzyletnie studia wymagają ukończenia 24 kursów. Więc, by ukończyć studia, w trzy lata student musi ukończyć 4 kursy w każdym semestrze. Każdy kierunek ma określoną listę kursów, niezbędnych, by dostać dyplom licencjacki. Taką listę można znaleźć na stronie internetowej konkretnej uczelni. Wszystkie informacje są dostępne zanim w ogóle zdecydujesz się zapisać na ten kurs! — Największym udogodnieniem jest to, że wszystko jest online. Każdy kurs ma swoją własną stronę i własne forum, na którym możesz się kontaktować ze studentami z tego samego kursu, jak i twoim wykładowcą. Możesz też wysłać maila do wykładowcy, i zapewniam że odpisze w ciągu 24h — dodaje Monika. Ponadto wszystkie niezbędne materiały są dostępne online, posegregowane i gotowe do nauki. Dlatego też większość kursów wymaga 50% z egzaminu i z prac, by go zaliczyć. A ocenianie jest też bardzo proste – to ocenianie procentowe. Końcowa ocena zależy od ilości procentów, które w sumie uzyskał student (prace + egzamin): – 85-100% 5, – 75-85% 4 itd.
Czy warto?
— Ludzie pytają mnie, dlaczego Australia a nie Wielka Brytania… przecież Anglia jest bliżej Polski. Ale dalekie jest bardziej pociągające i interesujące. Od początku wiedziałam, że jak tu przyjadę to będę w 95% samodzielna (5% przydzielam mojemu tacie który zajmuje się moim komputerem i ciągle stara się mnie kontrolować
) Wiedziałam, że tu będę w stanie zarobić na swoje studia i utrzymanie. Tu jestem w stanie prowadzić własny biznes. Ponadto cudowna pogoda i wspaniali ludzie - otwarci i gotowi na nowe znajomości. Oczywiście, znajdą się też mniej przyjaźni i leniwi, jak na całym świecie. Czasem są dni, kiedy wolałabym obudzić się w domu… w domu, gdzie śniadanie na mnie już czeka, a i pyszny obiad będzie ugotowany. W domu, gdzie nie muszę się martwić o wiele codziennych spraw, o których zaczynasz zdawać sobie sprawę, gdy zaczynasz żyć poza domem. Każdy ma swoje lepsze i gorsze dni. Ja mam zdecydowanie więcej tych lepszych. I dla tych dni warto tu być. Myślę też o przyszłości. Moje studia w sumie będą trwały 7 lat. Zawsze mogę wrócić do Polski. Przynajmniej po ukończonych studiach będę miała szeroki wybór. Częściowo jestem tutaj też dla słońca i oceanu. Nie można tutaj się nudzić latem! Ale są tu dni kiedy można się naprawdę ugotować — podsumowuje moja bohaterka.
Studia w Australii to z pewnością ciekawy, ale i nietypowy, pomysł na drogę kształcenia i na nowe życie. Jednak tam od początku do końca wiesz, czego się spodziewać i nauczysz się wszystkiego, co trzeba w minimalnym możliwym stresie. To decyzja, która może zaważyć na całym życiu, i która musi być dobrze przemyślana, ale może być też ogromną szansą dla każdego młodego człowieka.
Czytaj także:
Festiwal Młodzieżowy w Schwerin 25-27.06.2010 Serdecznie zapraszamy młodych, szczecińskich studen...
Nie ma żadnych wątpliwości, że wiosna to pora roku, która potrafi zdziałać cuda. A jeżeli nie zdział...
Myślisz o drugim kierunku lub zmianie studiów? Nie czekaj do października! Na Wyższej Szkole Integr...













