Ikona seksu w kolejnej odsłonie

„Z pasją poszukiwała celu swojego życia. Była do głębi przejęta tym co robiła. Przebywając z nią nie chciało się umierać. Ona była stuprocentową kobietą, kobietą najbardziej kobiecą ze wszystkich kobiet...


„Z pasją poszukiwała celu swojego życia. Była do głębi przejęta tym co robiła. Przebywając z nią nie chciało się umierać. Ona była stuprocentową kobietą, kobietą najbardziej kobiecą ze wszystkich kobiet na świecie” – Arthur Miller.

Dobra wiadomość dla wszystkich fanów Marilyn Monroe. Już w piątek 03.02. 2011 na ekranach kin możemy obejrzeć polską premierę filmu poświeconego jej osobie.

Przez jednych kochana, przez drugich znienawidzona, niewątpliwie intrygowała wszystkich. Co było w niej tak niesamowitego? Co spowodowało, że w naszej pamięci zapisała się jako symbol seksu? Czy tylko uroda? Może niezwykła osobowość? Problemy psychiczne? Pytania można by mnożyć, ale to właśnie brak konkretnej odpowiedzi przyczyniły się do powstania tak wielu książek i filmów na jej temat.

Najnowszy film Simona Curtis’a „Mój tydzień z Marilyn Monroe” przedstawia tydzień z życia asystenta reżysera, który miał okazję spędzić tytułowy tydzień z Marlin. Niezwykle poruszająca historia przyciąga swym sentymentalnym charakterem widzów do kin.

 W roli głównej zobaczymy Michelle Williams, która świetnie wcieliła się w postać Marilyn. Została ona nominowana do Oscara w kategorii Najlepsza aktorka pierwszoplanowa. Być może to właśnie dla niej warto zobaczyć ten film.

Anna Stankiewicz

Czytaj także:

avatar

O redakcja

Redakcja ArcyPortalu to zespół dziennikarzy-studentów, którzy z wielkim zaangażowaniem piszą artykuły o wszystkim co szczecińskie i studenckie.