Mniej opłat na polskich uczelniach

Jak podaje „Dziennik Polski”, już od początku nowego roku mocy prawnej nabiorą nowe przepisy, które precyzyjnie określą, za jakie czynności władze uczelni pobiorą od studentów stosowne opłaty, a które z...

Jak podaje „Dziennik Polski”, już od początku nowego roku mocy prawnej nabiorą nowe przepisy, które precyzyjnie określą, za jakie czynności władze uczelni pobiorą od studentów stosowne opłaty, a które z nich będą należały się im bezpłatnie.

Osoby uczące się w szkołach wyższych nie poniosą dodatkowych kosztów za:

  • rejestracje na kolejny semestr/rok
  • egzaminy (także poprawkowe, komisyjne i dyplomowe)
  • wydanie dziennika praktyk
  • złożenie i ocenę pracy dyplomowej
  • wydanie suplementu do dyplomu

Jak informuje przewodnicząca Parlamentu Studentów RP – Dominika Kita – „wprowadzenie takiego katalogu zagwarantuje, że student nie będzie zaskoczony w trakcie roku akademickiego opłatami za czynności, które są oczywistym elementem procesu kształcenia”.

Istnieje jednak realne zagrożenie, że prywatne uczelnie „ominą” obowiązujące przepisy poprzez podwyższenie czesnego i doliczenie do niego wspomnianych wyżej „niepobieranych” kosztów.

Czytaj także:

avatar

O Kamil Hawro

Uczulony na ludzką głupotę i ignorancję, których niestety nie zawsze sam wystrzega się w swoim postępowaniu, realista, usiłujący mimo to patrzeć na otaczającą rzeczywistość z lekkim przymrużeniem oka. Student dziennikarstwa ceniący konstruktywną krytykę podpartą argumentami z których ma szansę wyciągać wnioski; wielbiciel dobrego i nieszablonowego kina, wciągającej książki i inspirującej muzyki właściwie każdego gatunku. Nadal poszukujący własnych wzorców.